Wydawnictwo Astraia

Podania i legendy o świętych i cudach spod Babiej Góry, Tatr i Pienin

24,00 

wydawnictwo: Astraia

autorzy:  Bartłomiej Grzegorz Sala

rok wydania: 2016
oprawa twarda
format: 165×235
ISBN: 978-83-60569-91-7

Brak w magazynie

Opis

Trudno mówić o Karpatach bez legend o świętych i cudach. Trudno mówić o polskim Podtatrzu i Pieninach bez legend o Matce Boskiej Ludźmierskiej i świętej Kindze. Góralski żywot cechowało bowiem zawsze szczególne nagromadzenie bardzo przyziemnego profanum i szczególne natężenie niezwykle wzniosłego sacrum, które zresztą często zstępowało pod chłopskie strzechy, dzieląc radości i troski ze zwykłymi śmiertelnikami. Ludowa religijność zawsze balansowała pomiędzy gorliwą i nabożną czcią a kreśleniem niebiańskich postaci i stosunków na wzór ludzki, niekiedy nawet z pewnym poczuciem humoru.

W niniejszej publikacji postanowiłem zebrać najważniejsze religijne legendy i podania z rozłożonej u stóp Babiej Góry Orawy, wdzięczącego się pod tatrzańskimi turniami Podhala oraz wciąż tajemniczego Spiszu i magicznych Pienin. Nie jest to naturalnie w żaden sposób materiał niedostępny, pewne jego partie opracowywały bowiem już wcześniej osoby takiego formatu jak Włodzimierz Wnuk czy Urszula Janicka-Krzywda (której zresztą zawdzięczamy szczególnie dużą część zamieszczonych tutaj opowieści), brakowało jednak dotąd skumulowania go w jednym miejscu wedle czytelnego klucza. Stąd właśnie pomysł na publikację, która opierając się na dotychczasowej literaturze przedmiotu i nie aspirując do rywalizowania z nią, odnośną tematykę porządkuje i poniekąd odświeża. Na kartach niniejszej książki proponuję Czytelnikowi spotkanie z licznymi religijnym legendami i podaniami spod Babiej Góry, Giewontu i Trzech Koron, skrupulatnie niegdyś zapisywanymi przez całe pokolenia badaczy folkloru, a na nowo przeze mnie opracowanymi literacko oraz opatrzonymi historycznymi i antropologicznymi komentarzami.

Nie zabrakło też paru opowieści stworzonych przez regionalnych twórców, tym bardziej, że niektóre z nich trafiły wtórnie do góralskiego folkloru. Sam Kazimierz Przerwa-Tetmajer zapewniał przecież: niektóre moje opowiadania […] są opowiadane obecnie przez chłopów jako ich własne. W związku z tym i one znaleźć się musiały w niniejszym zbiorku, aby był on kompletny, choć naturalnie pewna selekcja była nieunikniona. W przypadku zupełnie autorskich powiastek postanowiłem uwzględnić te, które uznałem za przejaw autentycznego regionalizmu. Jednak trzonem niniejszej książki musiały pozostać prawdziwe, anonimowe góralskie podania.

Ponieważ legendy, w przeciwieństwie do bajek i baśni (choć relacje pomiędzy tymi gatunkami są bardziej skomplikowane), nawiązują zwykle do istniejących miejsc a przynajmniej regionów, zatem zdecydowałem się na pominięcie tych góralskich opowieści, które – jak fenomenalna bajka Sabały o stworzeniu kobiety – odnosiły się do biblijnego Raju lub zmyślonych, baśniowych krain. Natomiast znane z góralskich opowieści niebo jest dla odmiany bardzo „regionalne”…

I jeśli moja książka zdoła – na swoją skromną miarę – przybliżyć Czytelnikowi ów wycinek naszego kulturowego dziedzictwa jaki stanowią religijne podania Pienin i Podtatrza, uznam iż osiągnęła ona swój cel…

ze wstępu Autora

Bartłomiej Grzegorz Sala, historyk, etnolog, krajoznawca, publicysta, autor m.in. książek: „Między Beskidem Śląskim a Bieszczadami. Śladami dawnych tradycji przez polskie Karpaty”, „Legendy zamków karpackich”, „Księga smoków polskich”, „Księga karpackich zbójników”, „Jeziorka i stawy Gór Świętokrzyskich, Sudetów i polskich Karpat. Cuda natury, kulturowe tradycje”.

Jak Bóg Tatry stworzył
Jak Matka Boska niebo gwiazda0mi ozdobiła
Wilk świętego Cyryla
O świętym Cyrylu i niedźwiedziach
O świętym Andrzeju Świeradzie i królewiczu Władysławie
Jak Matka Boska kupca ocaliła i w Ludźmierzu cześć odbierać zaczęła
O skradzionej monstrancji
O świętej Kindze i Jędrzeju
Ucieczka świętej Kingi
Zamek świętej Kingi
O dzikim strzelcu i świętej Kindze
O węgierskim oficerze, jaworowym stole i Matce Boskiej Ludźmierskiej
O świętym Antonim i gazdach z Łopusznej
O młynarzach i świętym Marcinie
Jak święty Sebastian i święty Fabian Hałuszową od zarazy ocalili
Jak zbójnicy pustelnika spotkali i kościół wybudowali
O zbójnickiej kapliczce
O Białoniu i proboszczu
O Wendzie z Podwilka
O Józku Dunajcorzu i Matce Boskiej Ludźmierskiej
O Zośce, Jaśku i Matce Boskiej Ludźmierskiej
O Panu Jezusie i zbójnikach
Jak Pan Jezus i święty Piotr pod Tatrami wędrowali
O Kubie Pudrasów i wyroku Pana Jezusa
O Panu Jezusie, świętym Janie i ojcu Nędzy
O Panu Jezusie i śmierci
Jak święty Michał luteranów z Zubrzycy Górnej przepędził
Jak święty Andrzej do Szaflar podróżował
O Marcinie i anielskiej orce
Rycerze królowej Jadwigi
O Kasi i upiorze
O Marysi Murzańskiej i Matce Boskiej Jaworzyńskiej
O Maryśce z Kacwina i Matce Boskiej Ludźmierskiej
Jak Matka Boska Ludźmierz opuścić pragnęła
Korale Matki Boskiej Ludźmierskiej
O Wojtku Chochołowskim i tajemniczej pasterce
O Hance Faktorcynie i Matce Boskiej Ludźmierskiej
Krokusy Matki Boskiej Ludźmierskiej
O ubogiej wdowie spod Babiej Góry i Matce Boskiej Ludźmierskiej
O nieszczęsnym Jasiu
Jak chłop świętego Ambrożego miał na służbie
O kapliczce Michała z Brzega
O spowiedzi Józka Smasia
Jak gazdowie Pana Jezusa do chałupy zaprosili
Jak Sabała przed oblicze Pana Jezusa trafił
O Kubie, Wawrzku, świętym Antonim i świętym Jacku
Jak stary Staszczyk w niebie zagościł
O krzyżu spod Cisowej Skały
Jak Zwyrtała do nieba trafił

Jak Bóg Tatry stworzył

U początku dziejów stworzył Bóg świat cały, a na końcu człowieka. Sześć dni zajął mu ten trud i znój, bo wszystko przecie dobrze pomyślanym być musiało. Uradował się, kiedy wieczorem szóstego dnia widział już dzieła swoje ukończone i piękne. Postanowił tedy, że kolejny dzień na odpoczynek przeznaczy, ten bowiem po tygodniu pracowitym Mu się należał. Rozejrzał się Bóg wokół i zadumał gdzie też najlepiej wypocząć mu będzie. Spojrzał na Raj, ale tam człowiek już swoje ustanawiał porządki, źle przeto mu było wadzić. Spojrzał na lądy liczne i piękne, lecz wszystkie nie dość wyjątkowe się Stwórcy zdawały na ów dzień uroczysty.
Zadumał się tedy Bóg i nowy ląd utworzyć postanowił, atoli od wszystkich inny. Sięgnął swym ramieniem wysoko i ułamał róg gwiazdy, po czym w morze go cisnął i patrzył co się stanie. Wrzeć poczęła woda i kipieć, hałas czyniąc straszliwy i groźny. Burzyły się fale ogniem gwiazdy rozpalone, syczały wściekle, aż nagle ponad wody skały potężne dźwigać się zaczęły. Cofnęło się morze, a góry rosły i rosły, aż Bóg głosem grzmiącym je wstrzymał, by ku samemu firmamentowi nie sięgnęły. Oto zdała się Stwórcy kraina godna wypoczynku Jego, inna niż wszystkie, wyniosła i potężna. Spojrzał na turnie skaliste, żleby i upłazy, a zaraz zechciał jeszcze je ozdobić. Umaił przeto zbocza strome kwieciem wspaniałym, świerkami, limbami i jodłami je obsiał, potoki ze źródeł puścił, stawy głębokie utworzył, a na szczytach gniazda orłom wyznaczył. Zaiste, wspaniałe powstało dzieło na odpoczynek dla Stwórcy! Uśmiechnął się Bóg i w tej krainie pięknej siódmy dzień spędził, odpoczynkiem pośród gór się radując. Nazwał je Tatrami i zawsze chętnie tutaj bywał, choć mijały lata, wieki i tysiąclecia. Kiedy zaś ludzie w Tatry dotarli, wiedzieli że góry to święte, przez Boga samego wybrane i od zarania świata przezeń miłowane…

Na podstawie: Józef Zych, Jak Pon Bóg stworzoł Tatry [w:] Gawędy Skalnego Podhala, red. W. Wnuk, Kraków 1981.

Autorska gawęda Józefa Zycha z Chochołowa oparta jest bardzo mocno na autentycznych wątkach ludowych. W folklorze ustnym często tłumaczono fenomeny natury boską interwencją, a odwoływanie się do czasów stworzenia świata także pojawiało się ze sporą regularnością. Kaszubi twierdzili, że unikalny charakter ich ziemi wynika z faktu, iż Bogu po stworzeniu świata ostało się nieco niewykorzystanego materiału – wody, wzgórz i łąk, więc cisnął je wszystkie w jedno miejsce, tworząc jeziora, pagórki i równiny Pojezierza Kaszubskiego, sięgającego aż po morze. Podobne opowieści znane są także z innych części Europy i świata.
Również wątek pojawiania się na ziemi nie tylko Chrystusa i świętych, ale i Boga Ojca – choć znacznie rzadszy – obecny jest w folklorze ustnym. Niezwykły kształt skał na jurajskim wzgórzu Kołoczek (wśród Skał Kroczyckich), nazywanych odpowiednio Pańskim Stołem i Pańskim Stołkiem, tłumaczono tym, że Stwórca pewnego dnia zapragnął w tym pięknym miejscu spożyć obiad, do którego usługiwali Mu aniołowie. Tamtego właśnie dnia Pański Stół i Pański Stołek miały otrzymać swoje unikalne formy.

Informacje dodatkowe

Wymiary 165 × 235 mm
Kategorie
[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]
f
(212) 862-3680 chapterone@qodeinteractive.com
[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]
Get on the list


    Free shipping
    for orders over 50%
    Instagram
    Social
    Newsletter

    Otrzymuj aktualne informacje o nowych publikacjach Astraia