Wydawnictwo Astraia

Gawędy Pienińskie

wydawnictwo: Astraia

autor: Stefania Baszak

rok wydania: 2006
oprawa miękka
format: 145×205
ISBN: 978-83-60569-01-0

SKU: 091 Kategorie: , , , ,

Opis

Pieniny – przepiękna kraina. Janosik chadzał tędy, czarownice latały, zbójnicy przeprawiali się przez Dunajec, a niektóre – może i wszystkie – z dzisiejszych szlaków turystycznych to ich tajemne przejścia przez góry. Te historie zdarzyły się naprawdę i przetrwały do dzisiaj w postaci mówionej. „Gawędy Pienińskie” pomagają odkrywać uroki tej ziemi. Jest wiele powodów, by pamiętać o Sromowcach, by pamiętać o Pieninach. Tutaj od dawna dzieje się życie, a w gadkach sromowskich wspomnienie dziwozon, śmiertecki, zacarowanej studzionki, kwiatu paproci, zbójów zostanie na przyszłe pokolenia.
Z taką nadzieją powstał ten zbiorek. Autorce marzy mi się, żeby gwara sromowska i historia tej pięknej ziemi nie zaginęły.

Książka napisana jest w gwarze pienińskiej, którą mówi się do dzisiaj w Sromowcach Niżnych. Szczególna forma zapisu, czytelna dla zapoznającego się z tymi tekstami, ułatwia zrozumienie tej mowy.

Ałtorka składô serdecne podziôkuwanie Oldze Regiec, Jolancie Magiera i Markowi Regiec.

Wydawnictwo składa serdeczne podziękowania pani Janinie Plewie z Gminnego Ośrodka Kultury w Kluszkowcach, pani Annie Ziemiańczyk z Banku Spółdzielczego w Krościenku nad Dunajcem, Dyrekcji Pienińskiego Parku Narodowego oraz panu Adolfofi Plewie. Dzięki wsparciu tych osób ta publikacja mogła uzyskać obecną formę.

Kapryśnica
W lochach zamku niedzickiego
Zbójnicy w karcmie
Na Faćmjychu
Hrabia Terlicki i carownica
Ło dzielnô rycerzu i jego kôniu
Carownica, lilia złotogłôw i słowik
Śmiertecka
Ło bogatô młônarzu we Frydmanie
Baśń o świątym Izydorze Oraczu
Ło przezornô bacy i ło śmierzci
Skok Janosika
Ło dwôf bacaf carosiaf
Ksiôznicka i smok
Ło północy strasy
Jak Janosik złostôł zbôjnikiô
Ło pjykny Katarzônie, dumnô harnasiu i zdradzôny miłości
Maciek gazda
Zômek Wronin
Taniec cygajski
Młôn na Zôwrociu
Ło zbôjôwaniu i zbójniku Jurasku
Zacaruwanô studziônka
Zbój Małecki i jego banda
Kwiat paproci
Jak Wojtuś sprzedôł świątômu krowô
Zamek Wronin gore
Zołnierz i jego kôń
Janosikowe wiano
Słowniczek

Na Faćmjychu

 

„Kiedy miałaf łosiôm abo dziesiąć rokôf, pôsałaf krowy z dziadkami urodzônômi w drugi połowie dziewjytnôstego wieku. Byłaf dzieckiô do nawracania krôf. Do zbjyraniô drzewa na łogiôń, bez ftorego nie mogły sie łobyjś krowy, ftôre musiały przezuwać to, co sobie nazbjyrały, to znacy naskubały do połednia. Majô taki zôłądek, dzie wkładajô łakômo prôndko, a poto spokojnie to gryzô, to zujô. I takie połednie niejedno przezyłaf, a barz na niego cekałaf.
Dziadkôf było dwôf abo trzôf. Nogi if bolały, to poukładali sie na ziômi, casô spali, a casô łopowiadali sobie ło wojnaf, ło powstaniaf 1863 roku, bo ze Srômowiec brali w niô udział. I właśnie mojego dziadka, Andrzeja Grywalskiego brat Michał Grywalski słôzył w wojsku, jak przyjechôł do dômu na urlop, to przyniôsł krzyż zelazny na podstawie stojący. Zawse łociec łopowiadôł, ze stryk Michôł przyniôsł go z wojny.
To był łostatni pobyt jego w dôma, to wef tys słysała, jak łopowiadali, ze Sômusiôw Michôł nie wrôcił z wojny. Tôn krzyz jest przechłowuwany w nasy rodzinie. Po drugi wojnie brat môj, Andrzej Grywalski, płynył Dônajco z turystami. Była tam kobieta ze swojô mężô, jus nie młodzi, i zapytała sie, czy to sô Sromowce Niżne, a brat powiedziôł, ze hej.
A kobieta powiadô:
– Byłaf w Azji i tam widziałaf kurhan, na niô podwôjny krzyz i napis: Tu spocywô Michôł Grywalski urodzôny 15 maja 1842 r. w Srômowcach Niznych, powstaniec 1863 roku. Brat po powrocie łopowiadôł w dôma, a był i świadek, drugi flisôk, co słysôł łô to.”

Dodatkowe informacje

Wymiary 145 × 205 mm
Kategorie
[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]
f
(212) 862-3680 chapterone@qodeinteractive.com
[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]
Get on the list


    Free shipping
    for orders over 50%
    Instagram
    Social
    Newsletter

    Otrzymuj aktualne informacje o nowych publikacjach Astraia